Widzę w lustrze
jakąś znajomą twarz,
która
ciągle ma mnie patrzy, ciągle drwi.
Ciągle
mnie wyśmiewa, ciągle mnie krytykuje.
Ciągle
mówi mi jak, jak mam żyć.
Ale
kiedy patrzę w dal to wiem, że tą osobę skądś już znam.
Ale
nie wiem jak przyznać się do tego
Nie
wiem jak powiedzieć sobie, że, nie wiem jak powiedzieć że:
Ref. To jestem ja zamknięta w
klatce.
Krzyczę, lecz głosu mego nie słychać,
proszę usłysz mnie.
Czekam aż ktoś w końcu powie mi
prawdę.
To jestem ja …
Czekam, marzenie,
płyta ciągle gra.
Patrzę i widzę, że nie jestem sobą.
Krzyczę, lecz mnie nie słychać.
Płaczę, lecz mnie nie widać.
Nie wiem czemu nie mogę wydostać się
tego koszmaru.
Ref. To jestem ja zamknięta w
klatce.
Płaczę, lecz łez moich nie widać, nie
Czekam aż w końcu powie ktoś mi
prawdę,
kim naprawdę jestem.
Nie wiem, kim
jestem dzisiaj,
mimo tego, że odbicie w lustrze widzę co dzień.
Lustro odpowie mi.
Ref. To jestem ja zamknięta w
klatce … x2
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz